Od czasu do czasu w mediach głównego nurtu słychać informacje o chwilówkach zaciąganych na kolekcjonerskie dowody osobiste, na dane pozyskane drogą oszustwa, manipulacji. Jak walczyć z tym problemem, czy faktycznie trzeba się mocno obawiać takich praktyk i czy chwilówka zaciągnięta przez oszusta może zaszkodzić na zdolność kredytową?

Ochrona danych osobowych niezbędna dla każdego pożyczkobiorcy

Prawda jest taka, że ochrona danych osobowych to problem nowoczesnych czasów, szczególnie podczas poruszania się w przestrzeni online. Praktycznie wszędzie zostawiasz PESEL, imię i nazwisko, przy rezerwacjach, zakładaniu ważniejszych kont, a wycieki jednak od czasu do czasu występują, nawet na uczelniach, w dużych sklepach internetowych, forach branżowych skupiających specjalistów. W takiej sytuacji najlepsze rozwiązanie to założenie konta w Biurze Informacji Kredytowej i kolejno zastrzeżenie dowodu lub w ogóle opcji pozyskania zadłużenia na wskazane dane. Niektóre usługi BIK świadczy na poziomie płatnym, inne na bezpłatnym. Możesz nawet pozyskać raport, kiedy Twoje dane znalazły się u konkretnych pożyczkodawców, przy rozpatrywaniu wniosków. Od razu dostaniesz o tym powiadomienie. W ten sposób wyprzedzisz ewentualnych oszustów.